|
|
Muzyka 4
Realizacja 5
Na okładce płyty „Terra Madre” dwóch muzyków kwieciście podkreśla
fundamentalne znaczenie porozumienia w muzyce. I rzeczywiście, ten duet
akordeonu z saksofonem przypomina stare małżeństwo – by rozpętać awanturę,
żadne z nich nie musi już niczego mówić, ani nawet robić, wystarczy, że są
razem.
W przypadku Luciano Biondiniego i Javiera Girotto o awanturze raczej trudno
mówić, to raczej nieustająca dyskusja, raz spokojna i przyciszona, innym
razem dość burzliwa. Zawsze jednak panowie starają się używać w niej
logicznych argumentów i słuchać tego, co partner ma do powiedzenia (starym
małżeństwom raczej się to nie zdarza).
A tematem tych dyskursów może być prawie wszystko: argentyńskie tango,
włoskie piosenki, bałkańskie klimaty trącące tu nieco bartokowskim
okrucieństwem, a wreszcie przestrzenne nastrojowe melodie przypominające
nieco muzykę peruwiańskich Indian.
Jednak najważniejszy jest tu nie temat, ale to, co o nim mają do powiedzenia
artyści. A ich inwencja jest niemal niewyczerpana. Słychać, że doskonale się
przy tym bawią. Słychać tym lepiej, że jakość nagrania jest znakomita – Enja
zna się na rzeczy. Przy dobrym sprzęcie i pomieszczeniu odsłuchowym Biondini
i Girotto władują nam się bezceremonialnie do pokoju – czego z całego serca
wszystkim życzę. |
|