Recenzje

 

 

 

Wykonawca: Bloom, Jane Ira

Tytuł: Sometimes the Magic

Wytwórnia: Arabesque

Numer katalogowy: AJ0155

Recenzował: Maciej Karłowski

 

 

 

 

Pani Jane Ira Bloom nie należy do grona muzyków cieszących się u nas nazbyt wielką popularnością. W USA jednak postrzegana jest jako jeden z największych ekspertów w dziedzinie kompozycji i improwizacji jazzowej na saksofon sopranowy. Muzyczne szlify zdobyła w Berklee College of Music. Dalej była współpraca z awangardzistami jak Braxton, Lewis, a przede wszystkim Anthony Davis. To spotkanie okazało się bardzo brzemienne w skutkach. Spowodowało bowiem jej nieustanne zainteresowanie tym co w muzyce nowe czy nie odkryte. Jak sama dzisiaj mówi jej sztuka to próba oswojenia publiczności z muzyką awangardową. Nie ulegajcie jednak Państwo panice. Nie ma tu pisków zgrzytów i hałasu, które to niesłusznie zresztą najczęściej kojarzony są z awangardą. Od lat J.I Bloom nagrywa w klasycznych jazzowych małych combach jak kwartet czy kwintet. Wśród jej współpracowników są tacy artyści jak perkusista Bobby Previte, kontrabasista Mark Dresser i pianista Fred Hersch, na omawianej płycie zastąpiony przez Vincenta Bourgeyx’a. Nie znajdziemy więc tu ekstatycznych w rozumieniu free jazzu improwizacji, których nie krepują żadne kompozytorskie czy estetyczne ramy.

J.I. Bloom, o czym zresztą pisałem już w poprzednich recenzjach jej płyt, to niekwestionowany ekspert w dziedzinie saksofonu sopranowego. Jej wiedza, erudycja muzyczna i swoboda w konstruowaniu wątków narracyjnych jest wprost porażająca, ale wymaga też od słuchacza nieco biegłości i osłuchania w jazzowej materii. Kiedy jej zabraknie możliwym staje się dostrzeżenie zaledwie ułamka zdarzeń wypełniających muzykę Bloom. Zarówno w warstwie harmonicznej jak i improwizatorskiej, ale również i w samej budowie kompozycji Bloom prezentuje rodzaj wiedzy głębokiej, imponującej rozmiarami, ale nie efektownej. Każe słuchaczowi przypatrywać się swoim utworom i dyspozycji instrumentalnej na wiele różnych sposobów. Unika łatwych rozwiązań, choć także daleka jest od rozwiązań radykalnych. Nasyca kunsztowną formułę swych utworów niezwykle precyzyjnie kontrolowanym, łatwo rozpoznawalnym dźwiękiem (słychać inspirację grą W. Shortera) oraz improwizacjami raz to porywistymi, kiedy indziej intelektualnie błyskotliwymi, nade wszystko jednak rozwijającymi się według wewnętrznej logiki poszczególnych kompozycji. To miłe już od tylu lat słyszeć tę wspaniałą artystkę w tak dobrej dyspozycji.

 

 

 

 

.: A : B : C : D : E : F : G : H : I : J : K : L : M : N : O : P : Q : R : S : T : U : V : W : X : Y : Z :.