Recenzje

 

 

 

Wykonawca: Berlin Contemporary Jazz Orchestra

Tytuł: Live in Japan 1996

Wytwórnia: DIW

Numer katalogowy: 922

Recenzował: Maciej Karłowski

 

 

 

 

 

Omawiana płyta stanowi dla miłośników awangardy nie lada rarytas, a to z powodów następujących. Po pierwsze zarejestrowany jest na niej koncert (z Shin-Kobe Oriental Theater z sierpnia 1996 r. i z Nakano ZERO Hall w Tokyo z 31 lipca tegoż roku) grupy, która niezwykle rzadko nagrywa, do tej pory bowiem dokonała tylko jednej rejestracji płytowej i to prawie 10 lat temu dla niemieckiej ECM. Wtedy trochę inny był skład, zaś szczególnym zaskoczeniem było obsadzenie w roli perkusisty niezwiązanego z awangardą Eda Thigpena. Dzisiaj takich niespodzianek już nie ma. Big band składa się z czołowych przedstawicieli europejskiego i… japońskiego free jazzu. Wymienię tylko najsławniejszych, jak Evan Parker - saksofony tenorowy i sopranowy, Gerd Dudek - jak poprzednio oraz flet i klarnet basowy, Paul Rutherford - puzon czy Paul Lovens - perkusja. Po drugie zaś orkiestrą dowodzi i gra na fortepianie niezwykłe małżeństwo: Aki Takase i Alexander von Schlippenbach - artyści szczególnie w Polsce trudno osiągalni na CD.

Dwa powody zwłaszcza tej rangi to już dostateczny powód, aby na dobre rozpocząć poszukiwania, tymczasem kolejną atrakcję kryje w sobie repertuar płyty. Szczególnie zainteresowani powinni być miłośnicy twórczości Erica Dolphy’ego. Płytę otwiera bowiem „Eric Dolphy Medley” będąca złożeniem trzech jego utworów: „Prophet”, „Serene” i „Hat And Beard”. Kompozycja ta jest zaaranżowana przez A. Takase i ukazuje nie tylko znakomite umiejętności aranżacyjne pianistki, ale może przede wszystkim wyjątkową przekładalność na język dużego składu. Pozostałe dzieła są autorstwa Schlippenbacha i Takase oprócz „Way Down South Where The Blues Began” W.C. Handy’ego i zamykającego płytę „Good Bye” Gordona Jenkinsa. Jak widać więc materiał jest bardzo zróżnicowany, co w moim odczuciu stanowi m.in. o atrakcyjności nagrania. Z jednej strony mamy zupełnie klasycznego nowoorleańskiego bluesa („Way Down South....”), zagranego prawie bez żadnych ekstrawagancji jeżeli pominiemy niektóre wejścia puzonu i dwa momenty kiedy tradycyjny swingowy timing na kilkanaście taktów przeradza się w intensywny drive wypełniony swobodniejszymi przebiegami improwizacyjnymi, z drugiej zaś atonalną i realizowaną na zasadzie najlepszych wzorów free jazzu orkiestrowego z czasów Jazz Composers Orchestra kompozycję Schlippenbacha pt. „Morlocks”, zadedykowaną notabene Steve’owi Lacy.

„Live in Japan” ukazuje ogromny potencjał brzmieniowy i zaskakujące możliwości twórcze BCJO, oraz niepośledni talent kompozytorski, wyobraźnię i wrażliwość spółki Takase / Schlippenbach. Materia orkiestrowa to jedno, innym zagadnieniem wartym osobnych pochwał pozostaje kompetencja solistów. Niezależnie czy jest to gwiazda jak Parker czy Dudek, czy może mniej znani jak Harry Lowther na trąbce (solo w utworze 5. na płycie pt. „Jackhammer”) czy tenorzysta i barytonista w jednej osobie Hiroaki Katayama (w 3. utworze na płycie „Shijo No Aji”) zawsze mamy do czynienia z niewiarygodnie wysokim poziomem instrumentalnym i godną pozazdroszczenia muzykalnością.

Nie będę ukrywał, jestem pod wielkim wrażeniem tej płyty i mam nadzieję, że kiedy uda się Państwu do niej dotrzeć podzielicie mój entuzjazm. Tak na marginesie, absolutnie maksymalna ocena za realizację techniczną nagrania.

 

 

 

 

.: A : B : C : D : E : F : G : H : I : J : K : L : M : N : O : P : Q : R : S : T : U : V : W : X : Y : Z :.