|
|
Recenzje |
|
|||
|
|
|
|
|||
|
|
Muzyka
pianisty i kompozytora Django Batesa, nieodmiennie zaskakuje i
porusza. Spowodowane jest to bardzo oryginalną koncepcją artystyczną,
w której mieszają się jazz, muzyka klasyczna, piosenka,
improwizacja, aranżacja, parodia, humor, pastisz i niemal wszystko,
co tylko Państwo chcecie. Właściwie nigdy nie wiadomo czy muzyk ten
żartuje ze słuchacza czy może tylko zachęca do podążania za
swoim nietuzinkowym poczuciem humoru.
Bates zgromadził w swoim zespole ludzi, którzy pasują do
siebie i widać, że jako muzycy dobrze się czują w swoim
towarzystwie. Łączy ich wspólne podejście do muzyki, co jest równie
ważne, a w pewnych sytuacjach ważniejsze, jak improwizatorska
doskonałość. Ian Bellamy - saksofony, Michael Mondesir - gitara
basowa, Martin France -perkusja oraz Josefine Cronholm – śpiew,
tworzą znakomity, perfekcyjnie zgrany zespół, stanowiący znakomite
medium dla artystycznych pomysłów lidera.
„Quiet Nights” to dziwna płyta, wzbudzająca u słuchacza sporo niejednoznacznych odczuć. W całej tej huśtawce nastrojów i inspiracji objawia się chęć nie zaskakiwania słuchacza tak po prostu, lecz znalezienia sposobu na wyrażenie, jakże nietuzinkowej, artystycznej osobowości. |
|
|||
|
|
|
|